Leszek Dawid

Leszek-Dawid

„Lubię, jak bohater zabiera mnie w drogę” wyznaje Leszek Dawid, reżyser filmu „Jesteś bogiem”,

z którym ruszamy niebawem w trasę.

I rzeczywiście, już wielokrotnie różni bohaterowie zabierali Leszka w drogę, a my ruszaliśmy wraz z nim. Czy to były filmy dokumentalne, jak nomen omen „W drodze”, o autostopowiczach przemierzających Polskę lub „Bar na Viktorii” o dwóch chłopakach, którzy pojechali za pracą do Londynu, czy też fabularne, jak poprzedni film „Ki”, opowiadający o kobiecie, która swoim intensywnym sposobem życia przełamuje stereotyp dotyczący młodej matki, zajętej tylko pracą i dzieckiem, reżyser zawsze zabierał nas w podróż za głównym bohaterem. Tym razem zabrał nas na Śląsk, starając się dogonić Magika. Czy to mu się udało?

Leszek Dawid pochodzi z Kluczborka i można powiedzieć, że on sam jest ciągle w drodze. Najpierw studiował we Wrocławiu, jechał “za pracą” do Anglii, potem znalazł się w Łodzi, gdzie uczył się w szkole filmowej.
Zawsze wybiera na swoich bohaterów osoby, które stoją nieco z boku, outsiderów, indywidualistów, którzy szukają swojego miejsca na ziemi, własnego sposobu na życie. Zapewne dlatego, że i on takiego miejsca szuka: „Wychodzę z założenia, że każdy człowiek – nie wyłączając mnie samego – powinien się za takim miejscem rozglądać. Fascynuje mnie świadomość, że tego procesu nigdy nie uda się do końca zamknąć. Jeśli uznasz, że znalazłeś to, czego chciałeś, będzie to odczucie wyłącznie chwilowe. Prędzej czy później będziesz musiał postawić sobie nowe wyzwania i zacząć szukać od nowa.” Twierdzi, że reżyser na planie jest samotny i ostatecznie musi się zawsze zdać na własną intuicję, co jest rzeczywiście dużym wyzwaniem.

Sam wcześniej nie był wielkim fanem Paktofoniki, przez co film jest tym bardziej wiarygodny, bo tworzony z dystansem, nie na kolanach. Punktem zapalnym była audycja w radio, z której dowiedział się, że Maciej Pisuk, nie mogąc znaleźć reżysera ani producenta, wydał scenariusz do filmu w formie książkowej. Leszek od razu poszedł do księgarni i tak się zaczęło. Jednak droga od tego momentu, do ostatecznej realizacji była długa, kręta i niezwykle pasjonująca. Leszek Dawid chętnie Was w nią zabierze. Przekonajcie się sami, na ile w filmie dużo jest Magika, a na ile samego Leszka Dawida. Czekamy na was!

(tekst: Alicja Rosé)
(Korzystałam z wywiadu przeprowadzonego z Leszkiem Dawidem przez Piotra Czerkawskiego, Dwutygodnik.com nr 91/2012 oraz wywiadu dla portalu Culture.pl)

Leszek Dawid

w trasie z Polską Światłoczułą