Dziewczyna z szafy

Dziewczyna z szafy

2012
film fabularny
reżyseria: Bodo Kox
zdjęcia: Arkadiusz Tomiak
scenariusz: Bodo Kox

 

– Ale ja nie chcę przebywać pośród obłąkanych – zauważyła Alicja.

– Och, temu nie zaradzisz – powiedział Kot – wszyscy tu jesteśmy obłąkani. Ja jestem obłąkany. Ty jesteś obłąkana.

– Skąd wiesz, że jestem obłąkana? – powiedziała Alicja.

– Na pewno jesteś – powiedział Kot – inaczej nie znalazłabyś się tutaj.1

Trochę tak jest. „Urodził się i to go zgubiło”2, jak zaczyna jedną ze swoich sztuk Beckett. Już sam fakt, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, czyni nas nieco obłąkanymi. Im głębiej przyjrzymy się otaczającej nas rzeczywistości, tym bardziej zaskakująca i nieoczywista nam się wyda.

Niby wszystko jest normalnie. Mieszkamy na przykład w bloku, w jakiejś dzielnicy dużego miasta. Mamy sąsiadów, na klatce kwiatki w doniczkach, a dzielnicowy strzeże naszych domów i sumień. Idziemy do pracy, mijamy się, wracamy i chowamy za drzwiami swoich mieszkań. Magda z filmu Bodo Koxa chowa się w tytułowej szafie.

Ale tak naprawdę każdy z nas mieszka po trosze w szafie. Każdy z nas ma sferę, do której nikogo nie dopuszcza. Na zewnątrz zdajemy się być gadatliwi i otwarci, jak główny bohater filmu – Jacek, który wcale nie jest taki otwarty, jak się bliżej przyjrzeć. A Tomek, który jest chory, zamknięty w sobie, potrafi nawiązać z drugą osobą o wiele głębszą więź.

Jest zatem niewielka konstelacja bohaterów: dwóch braci, Magda z naprzeciwka, dość złośliwa sąsiadka Kwiatkowska i dzielnicowy – stróż prawa. Całość przypomina płatki jednego kwiatu, dużego, egzotycznego kwiatu. Trochę jak „Magnolia” Paula Thomasa Andersona. A historia nieśmiałego, chorego Tomka i neurotycznej Magdy przypomina nieco parę Eloise i Tom Toma z „Million Dollar Hotel”. Przytoczone tytuły nie są bynajmniej erudycyjnymi wtrętami, ale raczej próbą definicji smaku filmu, materii, z jakiej został zbudowany.

1) Lewis Caroll, „Przygody Alicji w krainie czarów”, przeł. Maciej Słomczyński, wyd. II, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1975, str. 71.

2) Samuel Beckett, tłumaczenie Antoniego Libery na podstawie „Fragmentów dramatycznych”.

Za udostępnienie filmu serdecznie dziękujemy dystrybutorowi, Kino Świat.