loader image
Skip to content

Dorota Kędzierzawska

Dorota-Kedzierzawska-900x600

Młoda dziewczyna biegnie zatłoczoną ulicą, co jakiś czas odwracając twarz w naszą stronę i uśmiechając się nieco wstydliwie i filuternie. Aż sami czujemy się trochę zawstydzeni, jakbyśmy ją podglądali. To scena z „Lipcowego deszczu” Marlena Chucyjewa, od którego Dorota Kędzierzawska uczyła się początkowo reżyserii w Moskwie. Echa tych nauk czuć w jej filmach. Mamy wrażenie, że podpatrujemy bohaterów ukradkiem, zaglądamy w ich intymny świat przez lekko uchylone drzwi. Aktorzy grają tak autentycznie, że trudno uwierzyć, iż to nie dokument. Natomiast autorka do każdego filmu pisze scenariusz i skrupulatnie egzekwuje jego dokładną realizację na planie.

Ma niezwykły dar: potrafi otwierać najbardziej nieśmiałe dzieci. Odtwórcy ról nigdy nie są profesjonalnymi aktorami. Gdy jednak przyglądamy się, jak Pietia płacze za swoim misiem w „Jutro będzie lepiej”, Mała tańczy na wzgórzu w „Diabłach, diabłach” czy Kuleczka śmieje się, bo jest pijana w „Jestem”, jesteśmy przekonani, że to nie może być inscenizacja.

Dorota Kędzierzawska stworzyła kilka filmowych portretów dzieci. Tym razem na ekranie zobaczymy Danutę Szaflarską, która niedawno skończyła lat dziewięćdziesiąt osiem. Wszystkie filmy Kędzierzawskiej odznaczają się jednak przewrotnością. Bowiem dzieci bywają bardzo dorosłe, a Danuta Szaflarska zachowała w sobie dziecięcą radość i ciekawość życia. Dla niej właśnie powstał scenariusz filmu „Pora umierać”.

Dorota Kędzierzawska pokazuje nam świat prawdziwy. Dzieci i starszych ludzi często traktujemy, jakby nic nie rozumieli. Albo byli za mali, albo za starzy. Autorka odczarowuje ten schemat. Dzieci potrafią być bardziej świadome od dorosłych, jak Kundel, który wie, że nie warto pić i palić. Natomiast pani Aniela potrafi walczyć o swoje, ma poczucie humoru i doskonale wie, że jeszcze nie pora na umieranie.

Autorka ma własny, charakterystyczny styl. Jej filmy są od razu rozpoznawalne. Poruszające historie opowiedziane w prosty sposób. Skąpe dialogi i sugestywne obrazy. Kuleczka, która przygotowuje Kundlowi kąpiel w wannie przy świecach, w tajemnicy przed rodziną – takie sceny na długo zapadają w pamięć. Nie potrzeba słów, obraz mówi za siebie.

Krytycy uważają często jej filmy za smutne i zarzucają Kędzierzawskiej, że mają przy tym zbyt piękną oprawę. Historie, które opowiada, są po prostu prawdziwe i jak to bywa w życiu, czasem smutne, ale nie pozbawione humoru, dystansu i nadziei oraz właśnie tego przeświadczenia, że nigdy nie nastaje pora na umieranie.

Tekst Alicja Rosé

Najnowsze artykuły

Polska Światłoczuła na Film Spring Open 2019

W dniach 15 – 24 października jako partnerzy technologiczni wyświetlaliśmy filmy na Film Spring Open W ramach wieczornych projekcji filmów odbyły się pokazy filmów: „Jutro ...
Read More

Grzegorz Brzozowski

Absolwent Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy, film dokumentalny poznawał pod opieką Marcela Łozińskiego, Jacka Bławuta i Vity Żelakeviciute. Studiował również socjologię, psychologię i reportaż ...
Read More

Trasa z Robertem Więckiewiczem i filmem “Jak pies z kotem”.

9 listopada po raz kolejny ruszamy w trasę ze światłoczułym filmem "Jak pies z kotem". Po projekcji odbędzie się rozmowa i transmisja on-line z naszym ...
Read More

Podsumowanie trasy z “Obcym na mojej kanapie” Grzegorza Brzozowskiego

Przez ostanie 4 dni podróżowaliśmy po Warmi i Mazurach a towarzyszył nam Grzegorz Brzozowski. Reżyser filmu "Obcy na mojej kanapie" odwiedzał z nami. Trasę zaczęliśmy ...
Read More

Obcy na mojej kanapie

Obraz współczesnego miasta z perspektywy couchsurferów – Warszawa jako miejsce spotkań ludzi z różnych stron świata, w różnym wieku i z różnymi historiami życiowymi. Łączy ...
Read More
Scroll To Top